ClientEarth
30 kwietnia 2026
Komisja Europejska wszczęła wobec Polski postępowanie naruszeniowe w związku z niewystarczającymi działaniami na rzecz odbudowy ekosystemu Odry po katastrofie ekologicznej z 2022 roku.
W 2022 r. doszło do katastrofy ekologicznej na niespotykaną skalę. Zakwit złotej algi doprowadził do śmierci 360 ton ryb i innych organizmów wodnych. Ucierpiała wtedy nie tylko przyroda, ale też mieszkańcy nadodrzańskich miejscowości.
W ocenie Komisji działania podjęte przez polskie władze nie wystarczyły, by odwrócić pogarszający się stan wód, siedlisk i gatunków oraz zapewnić odbudowę ekosystemu rzeki. Komisja wskazuje, że Polska nie dopełniła zobowiązań wynikających z ramowej dyrektywy wodnej (dyrektywa 2000/60/WE), dyrektywy w sprawie emisji przemysłowych (dyrektywa 2010/75/UE) oraz dyrektyw siedliskowej (dyrektywa 92/43/EWG) i ptasiej (dyrektywa 2009/147/WE).
O tym, jakie wnioski płyną z katastrofy ekologicznej i jakie zmiany musimy wprowadzić, żeby uniknąć takich sytuacji w kolejnych latach, pisaliśmy w Białej Księdze Polskich Rzek już w 2023 roku. Omówienie rekomendacji znajduje się w artykule Jak uniknąć powtórki katastrofy ekologicznej na Odrze.
Nie umieliśmy reagować na wczesne symptomy, a później zarządzać w kryzysie. Nie wiemy, jak naprawić zdegradowane ekosystemy. A co najgorsze, niczego się na tych błędach nie nauczyliśmy
- komentuje Maria Włoskowicz, prawniczka Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.
Komisja Europejska zwraca uwagę, że Polska zezwalała na zrzuty słonych wód do rzeki pomimo znanego negatywnego wpływu takich działań na stan środowiska. Wskazuje również, że przyjęty przez Polskę plan gospodarowania wodami w dorzeczu nie uwzględniał katastrofy z 2022 roku i jej skutków.
Jedną z głównych przyczyn katastrofy było wysokie zasolenie Odry, tymczasem zrzuty solanki z kopalń mają miejsce tak samo, jak wcześniej. Rząd nie zmienił przepisów w tej sprawie. Nie mamy nawet systemu wczesnego reagowania ani adekwatnego, aktualnego i powszechnego monitoringu.
Rządzący mieli 4 lata, żeby się tym zająć i zreformować gospodarowanie wodami. Niestety nie zmobilizowały ich do tego ani eksperckie raporty, ani druzgoczący raport NIK, ani kolejne 100 ton martwych ryb w Odrze w 2024 roku
- dodaje Maria Włoskowicz.
Wszczęcie postępowania oznacza, że Komisja skierowała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia. Polskie władze mają teraz dwa miesiące na odpowiedź i usunięcie wskazanych niedociągnięć. Jeżeli odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca, Komisja może wydać uzasadnioną opinię, a następnie skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Mamy nadzieję, że otwarcie postępowania naruszeniowego będzie tym ostrzeżeniem, które rząd weźmie na poważnie.