Greenwashing jest niebezpieczny

Kupujący, inwestujący i rządzący coraz częściej oczekują od firm dbałości o środowisko i klimat. Greenwashing pozwala firmom sprawiać wrażenie społecznie odpowiedzialnych bez podejmowania realnych zmian w swojej działalności.

Rosnąca fala greenwashingu odwraca uwagę opinii publicznej od szkód, jakie wyrządzają te firmy, i utrudnia otwartą debatę publiczną na temat zmiany klimatu oraz degradacji środowiska.

Dlatego działamy. Wykorzystujemy prawo, aby powstrzymywać firmy przed wprowadzaniem konsumentów i konsumentek w błąd w kwestii dbałości o ekologię i zrównoważony rozwój.

Co to jest greenwashing?

Greenwashing nie jest niczym nowym, ale przybrał na sile, odkąd znacznie zwiększyło się zainteresowanie konsumentów i konsumentek produktami wytwarzanymi w sposób odpowiedzialny ekologicznie i społecznie. Podczas decyzji zakupowych ludzie coraz częściej biorą pod uwagę kwestie ochrony środowiska. Firmy mają więc realną zachętę finansową, aby sprawiać wrażenie zrównoważonych i świadomych społecznie.

Greenwashing polega na tym, że firma wykorzystuje reklamę i komunikację zewnętrzną, aby sprawiać wrażenie bardziej przyjaznej dla klimatu i środowiska niż jest w rzeczywistości. Jest to również technika stosowana przez niektóre firmy, aby odwrócić uwagę konsumentów od faktu, że ich model biznesowy i działania w rzeczywistości powodują wiele szkód środowiskowych.

Mylące przekazy można znaleźć reklamach, materiałach sponsorowanych, przekazach marketingowych, w mediach i na portalach społecznościowych.

Kampania Czysty Węgiel Nie Istnieje

ClientEarth dąży do trwałego i systemowego wyeliminowania greenwashingu z branży węglowej. W tym celu w marcu 2021 roku złożyliśmy formalne zawiadomienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów i konsumentek korzystających z węgla typu „ekogroszek”. W kwietniu tego samego roku złożyliśmy pozew przeciwko jednemu z wiodących na polskim rynku przedsiębiorstw sprzedających węgiel typu „ekogroszek”. Stajemy po stronie konsumentek i konsumentów. Sprzeciwiamy się łamaniu naszego podstawowego prawa, jakim jest prawo do czystego powietrza. Żaden węgiel nie jest czystym paliwem, gdyż w trakcie jego spalania do powietrza przedostają się szkodliwe dla zdrowia pyły zawieszone oraz rakotwórczy benzoapiren.

40%

to odsetek gospodarstw domowych w Polsce, które wykorzystują paliwa stałe do ogrzewania domu

58%

to udział tzw. innych sektorów w emisjach pyłu PM2.5 w 2019 roku; „inne sektory” to głównie spalanie węgla kamiennego i drewna w gospodarstwach domowych

34%

to odsetek mieszkańców i mieszkanek polskich miast, którzy narażeni są na podwyższone stężenia pyłu PM2.5

15%

to udział kotłów na węgiel spośród wszystkich nowych źródeł ciepła, które w ramach rządowego programu Czyste Powietrze instalowane są w polskich domach

Na czym polega greenwashing w branży węglowej?

Niektórzy producenci węgla przeznaczonego do ogrzewania domów stosują w nazwie przedrostki ”eko”, „ekologiczny” lub „przyjazny dla środowiska”. Choć węgiel jest surowcem naturalnym, nie znaczy to jeszcze, że jest dobry dla naszego zdrowia i klimatu.

Dlaczego węgiel nie jest czystym paliwem?

W trakcie spalania węgla, do powietrza przedostają się szkodliwe substancje. Pyły PM10 i PM2.5 mogą powodować choroby układów krążenia i oddechowego oraz zatory mózgu. Benzoapiren znajduje się na liście substancji rakotwórczych. Nawet niewielkie stężenia tych substancji w powietrzu mogą szkodzić w zdrowiu, a Polska wciąż jest na liście najbardziej zanieczyszczonych krajów w Europie.

Czy istnieje polskie tłumaczenie słowa greenwashing?

Termin greenwashing bywa tłumaczony na język polski jako „ekościema” lub „zielone kłamstwo”. Na naszej stronie posługujemy się terminem greenwashing ze wzlędu na powszechność jego stosowania.

Jak ClientEarth przeciwdziała zjawisku greenwashingu?

W grudniu 2019 roku ClientEarth zwróciła uwagę opinii publicznej na greenwashing obecny w kampanii promocyjnej giganta paliwowego – firmy BP. Kampania promocyjna – największa w historii koncernu – eksponowała wątki związane z energią odnawialną oraz promowała gaz ziemny (paliwo kopalne, które przyczynia się do kryzysu klimatycznego) jako paliwo gwarantujące „czystsze spalanie”. Tymczasem w 2019 roku aż 96% wydatków firmy obejmowało właśnie paliwa kopalne (ropę i gaz). W skardze wniesionej do punktu kontaktowego OECD w Zjednoczonym Królestwie,  ClientEarth odwołała się do Wytycznych OECD dla Przedsiębiorstw Wielonarodowych argumentując, że firma wprowadza konsumentów i konsumentki w błąd. Po interwencji ClientEarth, koncern BP wycofał swoją kampanię promocyjną.

W marcu 2021 r. ClientEarth złożyła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów formalne zawiadomienie o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów korzystających z węgla typu „ekogroszek”.

W kwietniu 2021 r., w imieniu ClientEarth,  Kancelaria Rö Radwan-Röhrenschef Petruczenko Tokarzewska złożyła pozew przeciwko jednemu z wiodących na polskim rynku przedsiębiorstw sprzedających węgiel do ogrzewania gospodarstw indywidualnych typu „ekogroszek”. ClientEarth wezwała firmę do zaniechania nieuczciwej praktyki rynkowej polegającej na sprzedaży nieekologicznego opałowego produktu węglowego pod nazwą zawierającą przedrostek „eko” oraz o zaprzestanie wprowadzających w błąd działań promocyjnych, które mogą sugerować, iż spalanie węgla może być przyjazne dla środowiska.

Musimy krytycznie przyglądać się reklamom i przekazom, w których podkreślane są aspekty ekologiczne produktu lub usługi. Niestety często mamy do czynienia z greenwashigiem, czyli wprowadzaniem konsumentów i konsumentek w błąd.
Kamila Drzewicka , radczyni prawna, program Czyste Powietrze
Wind turbines at sunset